"A, szlag! Śmierć to kobieta - nie potrafi nawet porządnie napiąć cięciwy. Dlatego ciągle żyjemy, choć to niepodobieństwo i idiotyzm. Śmierć to kobieta. Przecież przyjdzie w końcu i powie: "Wiesz, to ja" - z debilnym uśmiechem. To ja Ciebie zrozumiem, to ja Cię przytulę, to ja Ci zaśpiewam tę piekną piosenkę, której pewnie sama nie pojmę. To ja mój miły to ja. To nareszcie ja. Ja Ci powiem, że jesteś piękny, ja Ci powiem, że jesteś mądry, ja Ci powiem, że jesteś odważny, że jesteś wielki, że strasznie fajny i naprawdę będę w to wierzyć. To ja, Ja jestem śmiercią mój miły. Chodź, chodź proszę i nie płacz więcej. Ja Cię ukoję, ja jestem Twoją żoną, ja jestem kochanką, ja jestem pierwszą dzieczyną, którą pocałowałeś ukradkiem, ja jestem Twoją Śmiercią, kochanie, tylko proszę, nie śmiej się przez łzy, i tak nie zrozumiem, bo ja.. ja jestem strasznie głupia. No chodź pocałuj mnie w usta - tylko uprzedzam, ja mam strasznie zimne usta, mój miły. Ale nie bój się, teraz będzie Ci dobrze, nie musisz się gryźć, nie musisz się bać. Jak ja Cię strasznie kocham.. No chodź to ja. O, bogowie jak my dobrze się znamy. Jak brat i siostra prawda? Jak kochanek i kochanka. O, kochanie tak bardzo Cię pragnę. No chodź już głuptasie. Ty jesteś piękny, mądry, jaki Ty jesteś odważny.. Kocham Cię, Kocham Cię mój mężczyzno, no chdź.. Czas się kończy a nic się nie zaczyna. Ale może i dobrze co? Przecież wiesz.. Przecież wiesz, Ty dobrze wiesz. Tylko nie płacz proszę.. Pamiętasz mnie dobrze, jesteś mężczyzną, a śmierć to kobieta"...